„Haft diamentowy to coś więcej niż hobby”. Rozmowa o samotności, ekranach, mózgu i potrzebie bycia razem

Czy w świecie pełnym ekranów zwykłe wyklejanie diamencików może zmieniać ludzi?

Smartfony, media społecznościowe, krótkie filmiki, powiadomienia i niekończący się strumień informacji. Nigdy wcześniej nie byliśmy tak połączeni technologicznie, a jednocześnie tak wielu ludzi nie doświadczało samotności, wykluczenia i poczucia izolacji.

Czy istnieją proste aktywności, które mogą pomóc odzyskać równowagę?

O tym rozmawiamy z ekspertem zajmującym się wpływem kreatywnych aktywności na funkcjonowanie człowieka.

Redakcja: Żyjemy w czasach, w których większość wolnego czasu spędzamy przed ekranami. Jak wpływa to na ludzi?

Ekspert:

Przede wszystkim nasz mózg nie został stworzony do nieustannego odbierania setek bodźców dziennie.

Jeszcze kilkanaście lat temu człowiek miał znacznie mniej informacji do przetworzenia. Dziś przeciętna osoba w ciągu kilku minut może zobaczyć więcej obrazów i komunikatów niż nasi dziadkowie widzieli przez kilka dni.

Skutkiem tego jest zmęczenie uwagi, problemy z koncentracją, większa impulsywność, trudności z odpoczynkiem i coraz częstsze poczucie przeciążenia.

Wiele osób ma wrażenie, że ciągle coś robi, ale jednocześnie coraz rzadziej doświadcza prawdziwego skupienia.

Redakcja: I tutaj pojawia się haft diamentowy?

Ekspert:

Między innymi.

Haft diamentowy jest przykładem aktywności, która działa odwrotnie niż większość współczesnych aplikacji.

Media społecznościowe są zaprojektowane tak, aby stale przyciągać uwagę nowymi bodźcami.

Haft diamentowy wymaga natomiast skupienia na jednej czynności.

To spokojny, powtarzalny proces.

Mózg przechodzi z trybu ciągłego reagowania na tryb świadomego działania.

Dla wielu osób jest to pierwszy moment w ciągu dnia, kiedy naprawdę zwalniają.

Redakcja: Co dzieje się wtedy w mózgu?

Ekspert:

Podczas wykonywania spokojnych czynności manualnych aktywują się obszary odpowiedzialne za koncentrację, planowanie ruchów i koordynację wzrokowo-ruchową.

Jednocześnie zmniejsza się przeciążenie związane z nieustannym przeskakiwaniem uwagi pomiędzy różnymi zadaniami.

Można powiedzieć, że mózg dostaje chwilę odpoczynku od chaosu informacyjnego.

Dlatego wiele osób opisuje wyklejanie obrazów jako formę medytacji lub treningu uważności.

Redakcja: Coraz częściej mówi się o kryzysie psychicznym nastolatków. Czy kreatywne hobby mogą pomagać młodym ludziom?

Ekspert:

Zdecydowanie.

Dzisiejsi nastolatkowie dorastają w świecie porównań, presji społecznej i ciągłej obecności w internecie.

Bardzo często ich samoocena zależy od liczby polubień, komentarzy czy obserwujących.

Problem polega na tym, że człowiek potrzebuje również doświadczeń w świecie rzeczywistym.

Haft diamentowy daje młodym ludziom coś niezwykle ważnego – poczucie sprawczości.

Nastolatek widzi efekt własnej pracy.

Nie otrzymuje satysfakcji z kliknięcia przycisku, ale z realnego tworzenia czegoś własnymi rękami.

To bardzo cenna różnica.

Redakcja: A co z seniorami?

Ekspert:

Samotność seniorów jest jednym z największych wyzwań współczesnych społeczeństw.

Wiele starszych osób mieszka samotnie, ma ograniczony kontakt z rodziną lub rzadziej uczestniczy w życiu społecznym.

W takich sytuacjach hobby może pełnić ogromnie ważną funkcję.

Haft diamentowy daje nie tylko zajęcie, ale również poczucie celu.

Każdego dnia można wrócić do projektu i zobaczyć postępy.

To ma ogromne znaczenie psychologiczne.

Jeszcze większe znaczenie mają jednak relacje, które mogą powstać wokół wspólnej pasji.

Redakcja: W jaki sposób haft diamentowy może pomagać budować relacje?

Ekspert:

To bardzo ciekawy aspekt.

Wiele osób zaczyna od samodzielnego wyklejania obrazów, a później odkrywa społeczności skupione wokół tej pasji.

Mogą to być:

  • grupy na Facebooku,

  • transmisje na żywo,

  • spotkania online,

  • warsztaty kreatywne,

  • lokalne kluby hobby,

  • wspólne wyzwania internetowe.

Nagle okazuje się, że po drugiej stronie ekranu znajdują się ludzie o podobnych zainteresowaniach.

To tworzy naturalną przestrzeń do rozmowy.

Redakcja: Coraz popularniejsze są live'y podczas wyklejania haftu diamentowego. Co Pan o tym sądzi?

Ekspert:

To bardzo interesujące zjawisko.

Z jednej strony ludzie wykonują spokojną, kreatywną czynność.

Z drugiej strony mogą rozmawiać z innymi.

To przypomina trochę wspólne siedzenie przy stole.

Różnica polega na tym, że uczestnicy mogą znajdować się w różnych miastach, a nawet krajach.

Dla osób samotnych takie spotkania bywają niezwykle wartościowe.

Niektórzy regularnie wracają na te transmisje nie tylko dla haftu diamentowego, ale również dla poczucia wspólnoty.

Redakcja: A co z osobami z niepełnosprawnościami?

Ekspert:

To grupa, dla której internet często staje się oknem na świat.

Osoby mające ograniczenia ruchowe, przewlekłe choroby lub trudności w przemieszczaniu się mogą mieć utrudniony dostęp do tradycyjnych spotkań.

Internet pozwala te bariery częściowo usunąć.

Haft diamentowy jest aktywnością, którą można wykonywać we własnym tempie, w domu, bez presji i bez konieczności dostosowywania się do innych.

Jednocześnie można uczestniczyć w grupach, transmisjach i rozmowach.

To sprawia, że wiele osób odzyskuje poczucie przynależności do społeczności.

Redakcja: Czy można powiedzieć, że haft diamentowy łączy ludzi?

Ekspert:

Myślę, że zdecydowanie tak.

Oczywiście nie sam haft.

Łączy wspólna pasja.

Łączy możliwość rozmowy.

Łączy poczucie bycia częścią grupy.

Łączy wspólne przeżywanie sukcesów, pokazywanie ukończonych prac i wzajemne inspirowanie się.

Haft diamentowy jest po prostu narzędziem, które tworzy przestrzeń do tych spotkań.

Redakcja: Jakie formy integracji wokół haftu diamentowego mogłyby pojawiać się częściej?

Ekspert:

Możliwości jest naprawdę wiele.

Można organizować:

  • wspólne live'y,

  • nocki z haftem diamentowym,

  • wyzwania miesięczne,

  • konkursy kreatywne,

  • zajęcia w szkołach,

  • warsztaty dla seniorów,

  • spotkania w bibliotekach,

  • wydarzenia w domach kultury,

  • grupy wsparcia online,

  • wspólne projekty charytatywne,

  • lokalne kluby miłośników haftu diamentowego,

  • rodzinne dni kreatywne.

Każde takie działanie tworzy okazję do poznawania nowych ludzi.

Redakcja: Jaką najważniejszą wartość widzi Pan w hafcie diamentowym?

Ekspert:

W świecie, który nieustannie przyspiesza, haft diamentowy przypomina nam o czymś bardzo prostym.

Nie wszystko musi być natychmiastowe.

Nie wszystko musi być perfekcyjne.

Nie wszystko musi być cyfrowe.

Czasami wystarczy usiąść przy stole, przykleić jeden diamencik, potem drugi, a potem kolejny.

I nagle okazuje się, że oprócz pięknego obrazu powstało coś jeszcze.

Spokój.

Relacja.

Rozmowa.

Poczucie przynależności.

A właśnie tego wielu ludziom najbardziej dziś brakuje.

Podsumowanie

Haft diamentowy często zaczyna się od chęci relaksu. Z czasem jednak może stać się czymś znacznie większym. Dla jednych jest sposobem na oderwanie się od ekranów, dla innych narzędziem do walki z samotnością, a dla jeszcze innych początkiem nowych znajomości i przyjaźni.

W świecie, w którym coraz więcej kontaktów odbywa się online, wspólna pasja potrafi stworzyć prawdziwe więzi. Być może właśnie dlatego haft diamentowy przyciąga nie tylko miłośników rękodzieła, ale również ludzi szukających spokoju, zrozumienia i miejsca, w którym mogą po prostu być sobą.